Jedyną ochronę stanowi barwnik znajdujący się w ich wnętrzu, zaś zewnętrzna, łuskowata osłonka jest bezbronna. Na zdrowym włosie łuski leżą płasko na sobie, pod mikroskopem wyglądają jak dachówka. Tak ułożone zapobiegają utracie wilgoci, sprawiają, że fryzura jest lśniąca. Promienie UV niszczą spoiwo łączące łuski i wtedy się one odchylają. Skutek? Włosy tracą blask, nadmiernie wysychają, do ich wnętrza wnikają zanieczyszczenia. Jeśli czupryna jest ciemna, część promieni zostaje pochłonięta przez melaninę. Barwnik ulega częściowemu. rozkładowi, włosy wprawdzie płowieją, ale ich wewnętrzna struktura pozostaje niemal nienaruszona. Gdy melaniny jest mało (np. włosy blond) lub nie ma jej wcale (rozjaśniane) promienie UV bez przeszkód docierają do wnętrza włosa. Są jednak sposoby, dzięki którym możesz chronić się tak, by po wakacjach nie rwać włosów z głowy.
Po pierwsze: używaj kosmetyków z filtrami UV.
Osiadając na włosach, chronią ich wnętrze przed wnikaniem promieni ultrafioletowych. Filtry przeciwsłoneczne znajdziesz m.in. w kosmetykach do układania fryzur: żelach, piankach, lakierach, woskach. Należy ich używać nie tylko przed plażowaniem. Nawet jeśli wakacje spędzasz w mieście, powinnaś zapewnić swojej czuprynie przeciwsłoneczną ochronę. Tu słońce jest równie intensywne, co na plaży, a obecny w powietrzu smog potęguje niekorzystne działanie promieni ultrafioletowych.
Po drugie: używaj specjalnych szamponów i odżywek.
Zawierają one substancje, które bez naruszania łusek włosów usuwają z nich i skóry głowy piasek oraz sól morską. Jeśli pozostawisz te drobinki na włosach, uszkodzą one ich zewnętrzne łuski i sprawią, że fryzura będzie bardziej podatna na działanie wakacyjnych żywiołów. Warto zaopatrzyć się także w specjalne słoneczne odżywki. Na ogół nie wymagają one spłukiwania. Poza filtrami UV zawierają silnie nawilżające substancje (np. witaminę E; pantenol, czyli prowitaminę B5). Pielęgnowane takimi kosmetykami włosy mimo wakacyjnych szaleństw zachowają ładny wygląd i blask.
Po trzecie: odświeżaj włosy.
Po wyjściu z basenu opłucz je pod prysznicem (na ogół w takich miejscach są publiczne natryski). Dzięki temu usuniesz z nich chlor, który w basenowej wodzie znajduje się w dużych ilościach. Ten pierwiastek otwiera łuski włosa, czyniąc czuprynę bardzo podatną na uszkodzenia. Poza tym zmienia kolor, np. fryzura blondynki może nabrać nawet zielonkawego odcienia, a brązowe włosy - barwy tytoniu.
Po czwarte: nie susz włosów na słońcu.
Takie postępowanie sprawia, że są one bardzo przesuszone, łamliwe. Poza tym tracą naturalny kolor. Kiedyś w taki sposób wybielano tkaniny: mokre rozpościerano na słońcu, aby wypłowiały. Na taki wodno-słoneczny "koktajl" włosy reagują w ten sam sposób. Oczywiście na plaży trudno o suszenie czupryny suszarką. Najlepszym rozwiązaniem jest więc po wyjściu z wody zawinąć ją w ręcznik i poczekać, aż przynajmniej w połowie wyschnie.
Po piąte: spinaj długie włosy.
Najlepiej w kok. Takie uczesanie sprawia, że tylko ich część pozostaje wystawiona na działanie promieni UV. Pozostałe, zawinięte w kok, są po prostu schowane.
Po szóste: pokochaj kapelusze.
Są najlepszą ochroną dla fryzury, szczególnie dla włosów blond i rozjaśnianych. Powinny być wykonane z przewiewnego materiału lub ze słomki. Pod takim nakryciem skóra głowy nie będzie się pocić. Pamiętaj też, że tego lata kapelusze są niezwykle modne.